Trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Najpierw gramy z Finlandią, a potem z Serbią i Hiszpanią. Cieszę się, że odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem, ja zawsze jestem powoływany. Nie czuję się jednak pupilkiem trenera, tylko staram się dziękować mu za zaufanie dobrą postawą.
więcej »Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.
więcej »Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.
więcej »Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.
więcej »To, co dziś napiszę, być może będzie przewrotne i pewnie wielu się nie spodoba. Skrytykuję bowiem naszą „świętość”, największą nadzieję polskiej piłki – Roberta Lewandowskiego. Bo ostatnio na tę krytykę zasłużył.
więcej »Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.
więcej »
Już od kilku miesięcy jestem piłkarzem Nottingham Forest, klubu z miasta Robin Hooda. I muszę przyznać, że z życiem w Anglii radzę sobie coraz lepiej.
Ostro zasuwam na treningach, pewnie dzięki temu kilka razy trafiłem do siatki. Kurczę, teraz też mogłem strzelić fajną bramkę. W niedzielnym meczu z Cardiff City minimalnie chybiłem jednak z rzutu wolnego. Może trochę się wystrzelałem, co? W każdym spotkaniu mam znakomite sytuacje, trzeba tylko je wykorzystywać. Ważniejsze są jednak wyniki drużyny, a ostatnio moje Nottingham nie zawodzi. Z Cardiff, które zajmuje drugie miejsce w Championship, zremisowaliśmy 1:1. A mogliśmy wygrać! W sobotę gramy z Bristol City, które w tabeli również jest wyżej od nas. Liczymy na zwycięstwo. Klubowe władze również. Nadzieje są coraz większe, ale trener ciągle powtarza nam: „Panowie, ma być cisza i spokój, robimy swoje”.
Nie samą piłką jednak człowiek żyje. Klub dba, żebym szybko nauczył się języka angielskiego. I dopóki nie będę mówił płynnie, Nottingham ma mi finansować kurs. Chodzę na indywidualne lekcje. Ostatnio wygadałem się mojej nauczycielce, że mam wolny dzień. To ona na to: „zrobię ci niespodziankę”. Myślałem, że będzie to jakieś oryginalne zadanie podczas lekcji. Ale nie! Wyobraźcie sobie, że zabrała mnie na jakieś… pole, godzinę drogi od Nottingham. Spacerowaliśmy i rozmawialiśmy po angielsku. Cały czas musiałem być czujny i skupiony, bo przepytywała mnie ze słówek. Ale to dobrze, bo dzięki temu poznaję nowe zwroty. Im więcej mówię, tym bardziej oswajam się z tym językiem.
A wracając do miejsca, w którym byliśmy. Tam nawet z zasięgiem telefonicznym było ciężko! Muszę powiedzieć, że bardziej urokliwego miejsca w Anglii do tej pory nie widziałem. Niesamowite widoki, drzewa, obok rzeczka płynie. Normalnie bajka! Podobno kiedyś na spacery przychodziła tutaj księżna Diana. Idealne miejsce, żeby pospacerować z dziewczyną. I zapewniam was, że to zrobię.
Pomocnik Nottingham Forest, reprezentant kraju. Jeden z największych talentów w Polsce. Poza boiskiem wesoły i otwarty, a na nim - zawzięty i zaangażowany.
Congratulations on your goal yesterday Raddy!
26 września 2010 godz. 18:27skonczyłeś ? dziekuje
15 sierpnia 2010 godz. 14:58Jestes zalosnym czlowiekiem! Zal mi Ciebie.
13 sierpnia 2010 godz. 22:12ty baranie jak nie wiesz co robie to sie nie odzywaj !!!
13 sierpnia 2010 godz. 16:53